Moonshine and The Forests of Booze

Bimbrownictwo w Appalachach w XIX wieku do czasów prohibicji.

grundy2bcounty2bmoonshine2bstill2bbusted2bin2b1900
Tak się chłopaki bawili w 1896

W XIX wieku farmerzy zainteresowali się produkcją alkoholu nie tylko ze zboża, ale także i owoców. Nie nadawały się one do bezpośredniej sprzedaży ze względu na szybkie się ich psucie. Farmerzy szybko zorientowali się, że można z nimi zrobić to samo co z kukurydzą lub pszenicą. Przykładowo bimbrownik z 7 koszy jabłek o pojemności 35 litrów mógł wytworzyć około 7 litrów alkoholu. Prosty bimbrownik potrafił bez problemu zaspokoić zapotrzebowanie dla rodziny i okolicy. Taka destylacja dawała wyższe zyski oraz zabierała mniej przestrzeni. Farmerzy i bimbrownicy często współpracowali ze sobą. Na przykład bimbrownik kupował od farmera składniki, a potem sprzedawał mu resztki po destylacji, które mogły być użyte jako karma dla zwierząt. Często bogate farmy z połowy XIX wieku miały osobne budynki mieszczące aparaturę do alkoholu. Nawet George Washington zamienił swoją farmę w Mount Vernon na największą w kraju destylarnie.

W roku 1813 został po raz kolejny wprowadzony podatek na alkohol. Każdy galon wydestylowanego alkoholu miał być opodatkowany na 20 centów. Był on wyższy od tego nałożonego w 1794 roku. Wielu polityków z zachodu i południa protestowało, argumentując swoją pozycję zbyt wysokimi obciążeniami dla konsumentów. Był on jednym z kilku podatków nałożonych na obywateli w celu pokrycia kosztów wojny z 1812 roku. Skarb państwa do 1815 roku uzbierał 13,7 miliona dolarów, a podatek zniesiono dwa lata później. W latach pięćdziesiątych XIX wieku bimber był tak popularny, że produkowano go w ilościach do 90 tysięcy galonów dziennie.

W roku 1862 Rząd federalny Stanów Zjednoczonych po raz kolejny wprowadził podatek na producentów alkoholu, aby pokryć koszty Unii podczas Wojny Secesyjnej. Wynosił on dwa dolary za galon. Było to około 12 razy tyle ile kosztowało wyprodukowanie jednego galona. Dla porównania w 1865 roku kilogram sera kosztował 26 centów, czynsz za 4 pokoje na miesiąc 4,45 dolarów, a dzienny zarobek wynosił około 90 centów. Tym razem prawo federalne egzekwowano natychmiastowo. Do bimbrowników zostali wysłani uzbrojeni agenci mający zamknąć wszystkie bimbrownie które nie godziły się na płacenie należności. Większość bimbrowników nie mogła sobie pozwolić na płacenie tak wysokiego podatku. W tym celu mieszkańcy Appalachów zastosowali broń jeszcze z okresów średniowiecznej Europy, czyli system klanowy. Polegał on na zastosowaniu hierarchii bazowanej na lojalności klanowej oraz na wzajemnym informowaniu się. W praktyce wyglądało to tak, że jeżeli ktoś nowy pojawił się w okolicy, wieść miała od razu przedostać się do głowy klanu. W latach 1877-1881 agenci federalni zamknęli około 5 tysięcy bimbrowni i aresztowali ponad 80 tysięcy ludzi. Producenci alkoholu przenieśli zatem swój interes pod ziemię, dosłownie. Alkohol produkowano w specjalnie wykopanych ku temu ziemiankach, w jaskiniach i głęboko w lasach. Dzięki ulepszonym drogom i kolei żelaznej alkohol mógł być łatwo transportowany do okolicznych kopalni węgla, fabryk i ostatecznie do wielkich miast. W tym okresie rozpoczęto działalność na szeroką skale, tak by bimber mógł dotrzeć także do Nowego Jorku. Taki potężny biznes wymagał współpracy farmerów, ludzi dostarczających cukier i drożdże, wynajęcia kontenerów, ludzi zajmujących się transportem, operatorów destylarni, właścicieli destylarni, partnerów finansowych, przekupstwa agentów podatkowych oraz handlarzy.

Na początku XX wieku pojawił się kolejny problem, a mianowicie ruchy pocierające trzeźwość. Prohibicja czaiła się tuż za rogiem. Już pod koniec XIX wieku wiele obszarów nie miało prawa produkować alkoholu na terenach rolniczych, a na początku XX wieku jedne hrabstwo za drugim zakazywało spożywania alkoholu. Jednym z głównych stanów produkujących bimber była Wirginia. Szczególną aktywnością cieszyły się Góry Blue Ridge. To tam, gdy zabroniono produkcji i spożywania alkoholu w Karolinie Północnej przeniosła się większość bimbrowników. Jednak i w Wirginii Prohibicja nastała dość szybko, bo w 1914 stan ten stał się „suchym stanem”.  Mimo tego znajdowała się tam bimbrową stolica świata ( w latach 1930-1935, 99 % ludzi zajmowało się, lub w jakiś sposób wspierało „księżycowy biznes”). Nic też dziwnego, że gdy prohibicja osiągnęła skale krajową w roku 1920 popyt na ten trunek stał się ogólnokrajowy.

turning5
W 1916 J.H. de-Hart znany „gożelnik” ostrzegał klientów przed prochibicją i namawiał klientów na robienie zapasów. źródło: Blue Ridge Institute

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *