Psychoza w kulturze

psycho_shower

Długo przed nakręceniem Psychozy sir. Alfred Hitchcock był uważany za mistrza suspensu oraz przez wielu krytyków za najważniejszego reżysera ówczesnego kina. Można tu przytoczyć dzieła takie jak „Okno na podwórze” (1954), „Zawrót głowy” (1958) czy „Północ, północny zachód” (1959). Znany z nietypowego użycia montażu, obsadzania głównych ról blondynkami oraz pojawiania się w roli statysty, Hitchcock w roku 1959 zainteresował się powieścią „Psychoza” Roberta Blocha i natychmiastowo zdecydował się stworzyć adaptację owej książki.

Za wyjątkowo niską cenę ok. 8 tysięcy dolarów wykupił do niej prawa i zajął się organizowaniem funduszy. Główną ku temu motywacją była chęć nakręcenia filmu który był inny niż jego dotychczasowe produkcje. Reżyser tęsknił bowiem za ryzykiem, wyjściem poza schematy oraz satysfakcją wynikającą z procesu twórczego. Jego zamysłem było stworzenie horroru który nie tylko był by straszny dla publiczności ale i stanowił by dzieło artystyczne. Interesował go bowiem fenomen ówczesnych filmów grozy, które często mimo kiepskiego scenariusza, niskich kosztów produkcji oraz słabej jakości technicznej wypełniały sale kinowe. Na przekór wielu trudności oraz stosunkowo niskiego budżetu (około 800 tysięcy dolarów około 4 razy mniejszego od „Północ, północny zachód”) stworzył obraz który szybko stał się jego najbardziej znaną produkcją. Film nazywany jest pradziadkiem współczesnego horroru, oraz uznany przez filmowców jako dzieło sztuki o którym do dziś uczą się studenci szkół filmowych. Jednak dlaczego owa opowieść, mimo przeciwności losu, początkowego sprzeciwu krytyków oraz branży filmowej jest uznawana jako jedno z najbardziej przełomowych osiągnięć sztuki filmowej oraz pop kultury?

Już od pierwszej sceny Hitchcock szokuje ówczesnego widza, gdzie para kochanków leży w łóżku taniego hotelu po popołudniowej schadzce. Bohaterowie ubrani jedynie w bieliznę rozmawiają o swoim związku balansując przy tym na krawędzi przyjemności oraz winy (dla ówczesnych produkcji studyjnych owe tematy były uznawane jako tabu). Marion Crane (Janet Leigh) jest niezadowolona ze swojej pracy jako sekretarka w biurze nieruchomości w Phoenix oraz sfrustrowana z powodu związku z Samem (John Gavin). Jednego popołudnia Marion dostaje zadanie wpłacenia 40 tysięcy dolarów do banku. Widząc taką ilość pieniędzy decyduje się na kradzież oraz ucieczkę z miasta, by za granicami stanu Arizona rozpocząć nowe życie. Następnego dnia w wyniku paranoi oraz zmęczenia decyduje się na nocowanie w Motelu Bates, prowadzonego przez Normana Batesa (Anthony Perkins). Tam zostaje poczęstowana kanapką oraz rozmową o matce gospodarza. Nie będzie chyba spoilerem wiadomość, że główna bohaterka zostaje później zamordowana, film w końcu ma ponad pół wieku, a scena spod prysznica jest tak kultowa, że na temat jej powstania zrodziło się więcej teorii spiskowych, niż w sprawie powiązań Apollo 11 z Kubrikiem. Wiadomo, że Norman jest mordercą cierpiącym na rozdwojenie jaźni (raz jest sobą, a raz matką).

Jego pierwowzorem był prawdziwy morderca Ed Gein złapany w 1957 roku. Wbrew powszechnej opinii nie można go uznać za seryjnego zabójce gdyż udowodniono mu dwa mordy. To nie jednak zabójstwa dały mu przydomek „Szalony rzeźnik”, a jego zainteresowanie kobiecym ciałem. W nocy zakradał się na pobliski cmentarz, wykopywał ciała by stworzyć swojego rodzaju kobiecy kostium. W trakcie analizy psychologicznej odkryto, że tworzył go by „stać się” własną matką z którą miał podobne relacje w młodości jak Norman Bates.

Anthony Perkins zupełnie nie wyglądał jak książkowy pierwowzór. W powieści był niskim 40 letnim, tęgim alkoholikiem zainteresowanym okultyzmem oraz pornografią. Stworzył on jednak postać która za razem przerażała oraz budziła litość. Perkins w swojej karierze grał głównie w romansach, tak więc idealnie pasował do wizji Hitchcocka. Był nazywanym chłopakiem z sąsiedztwa, przystojnym jednak nie nadmiernie. Ten właśnie realizm postaci budził strach ponieważ każdy mógł się natchnąć na osobę jak Norman Bates. Był człowiekiem z krwi i kości, co w erze zdominowanej przez filmy z potworami, kosmitami czy zwierzętami jak osy, nietoperze czy ryjówki było paradoksalnie nienaturalne oraz przerażające. Łamało to granice między fikcją, a rzeczywistością. Fakt, że Norman był osobą psychicznie chorą budzi zarazem litość. Widz na końcu czuje bardziej smutek, niżeli satysfakcję ze uwięzienia Batesa. Dodatkowo na podstawie relacji psychologa dowiadujemy się, że Normana już nie ma, a całą jego osobowość przejęło alter ego. Mimo iż matka nie pojawia się w filmie, a o jej czynach dowiadujemy się z opowieści to własnie ona jest  antagonistką.  Sam aktor, mimo iż rola Batesa w którą wcielił się, aż 4 razy zniszczyła jego karierę bardziej niż Gwiezdne Wojny całej obsadzie, poza Fordem, stwierdził, że nawet ze świadomością bycia Normanem przez resztę kariery był to dobry wybór. Właśnie takie ryzykowne podejście do złoczyńcy uczyniło Psychozę dziełem nowatorskim, dając początek postaciom jak Michael Myers oraz gatunkowi slasher horrorów w których to morderca jest głównym punktem historii.

psycho

Postać Normana nie była jedynym nowatorskim posunięciem. Hitchcock po przedstawieniu planów wytwórni Paramount miał dość poważne problemy z zyskaniem środków na produkcje. Wytwórni nie podobała się tematyka i związana z nią brutalność. Mimo że Hitchcock miał zagwarantowany w kontrakcie jeszcze jeden film, wytwórnia nie zgodziła się na produkcję Psychozy. Reżyser zdecydował się na sfinansowanie filmu poprzez jego własną firmę Shamley Productions oraz udał się do studia Universal gdzie nakręcono film. By utrzymać koszty poniżej miliona dolarów Hitch zatrudnił ekipę telewizyjną która realizowała jego Alfred Hitchcock Presents. Z powodów budżetowych oraz chęci ograniczenia brutalności scen zdecydowano się na  kręcenie w czerni i bieli. Pokonując te problemy reżyser udowodnił, że da się wyprodukować coś innowacyjnego, nawet bez interwencji studyjnej które wówczas posiadały niemalże pełną kontrole rynku.

Kolejnym problemem reżysera były małe fundusze na promocję filmu. By posadzić odpowiednią ilość tyłków w fotele kinowe Hitch musiał zastosować kilka forteli.  Pierwszym chwytem marketingowym było złożenie przez całą ekipę oraz obsadę filmu przysięgi, że nikt nie wyjawi szczegółów fabuły. W czasie produkcji filmu załoga miała także za zadanie wykupienie wszystkich kopi książek, tak by nikt nie znał zakończenia. Przed każdym kinem rozstawione były tekturowe podobizny Hitchcocka na których widniał napis informujący, że nikt nie zostanie wpuszczony na salę po rozpoczęciu seansu. Spowodowało to ogromne kolejki co przyciągało tłumy. Reżyser zdecydował się także na reklamę w radiu, w stylu popularnych wówczas porównań do marki X. W reklamie twórca proponował swój produkt, po czym słychać było krzyk, w przeciwieństwie do produktu X który sugerował western (galop koni). Zwiastun filmowy który wyświetlany był w kinach do dzisiaj jest uznawany jako jeden z najlepszych w historii, ze względu na oryginalność. Przez 6 minut widz jest oprowadzany przez samego Alfreda Hitchcocka po planie filmu, opowiadającego historię posiadłości Batesów w stylu który jest teraz bardziej komediowy niżeli straszny. W tle zaś leciała muzyka raczej rodem z kreskówek Disneya, niżeli ciężkie dźwięki instrumentów skrzypcowych. Ostatecznie po obejrzeniu filmu twórcy sugerowali widzom by nie wyjawiali zakończenia filmu tworząc coś w stylu pierwszej polityki antyspoilerowej. Owa kreatywność wśród promocji z pewnością przyczyniła się do olbrzymiego Boxoffice’u w  wysokości 32 milionów dolarów.

Jednak pieniądze to nie wszystko, i kolejnym problemem okazali się cenzorzy oraz Kodeks Haysa. Był to spisany w latach 30 konserwatywny kodeks który zajmował się dopuszczalnością scen pokazywanych w filmach. Zabraniał on między innymi scen seksu pozamałżeńskiego, instruowania przestępstw, przekleństw, spożywania alkoholu (chyba, że było to konieczne fabularnie), ośmieszania religii itp.

Hitchcock po pokazaniu scenariusza otrzymał informację, że kilka scen musi zostać usuniętych bądź zmienionych. Pierwszą z nich była wspomniana scena z początku filmu gdzie Marion i Sam leżą w łóżku. Hitchcock początkowo planował by Marion miała odsłonięte piersi, jednak w zamian za mniejsze ograniczenia innych scen zdecydował się na założenie na aktorkę biustonosza. Kolejnym elementem którego Hitch miał się pozbyć była scena gdzie postać Leigh spłukuje notatki w toalecie.  Dla cenzorów scena przedstawiająca sedes, a tym bardziej podczas spłukiwania była zupełnie niekonieczna oraz pozbawiona taktu. Reżyser jednak za ogromną namową scenarzysty bronił owego ujęcia tak wytrwale, że cenzorzy ostatecznie zgodzili się na umieszczenie jej w finalnym produkcie, czyniąc Psychozę pierwszym amerykańskim filmem pokazującym przepływ wody w toalecie. Yey sztuka!

review_bogroll_psycho
Kibel który pokonał cenzurę.

Najwięcej problemów członkowie komisji mieli jednak ze sceną z prysznicem. Ze względu na ogromną ilość cięć (w montażu, heheszki)  wydarzenia dziejące się na ekranie są jak to Hitchcock określił „sugerowane”. Cenzorzy jednak chcąc pochwalić się spostrzegawczością narzekali na widoczną w jednym ujęciu pierś aktorki i nakazali zmiany.  Reżyser zostawił całość nienaruszoną, po czym odesłał ją kilka dni później twierdząc, że usunął ujęcie. Członkowie rady zaakceptowali obraz, jednak  chcieli być obecni przy kręceniu pierwszej sceny (tej w łóżku). Nikt jednak z komisji się nie zjawił i całość została nienaruszona. Fakt, że film został wpuszczony do kin świadczył o słabnącym znaczeniu Kodeksu Haysa oraz o przemianie kulturowo-światopoglądowej. Można zatem  stwierdzić, że „Psychoza” za sprawą śmiałego przedstawienia seksualności, przemocy, związków pozamałżeńskich oraz chociażby toalety przyczyniła się do rozwoju wyrazu wolności artystycznej.

Psychoza początkowo zyskała mieszane recenzje. Krytykom nie podobało się przejście Hitchcocka z kolorowych scenografii do niskobudżetowej czerni i bieli, przedstawienia przemocy, czy  przejść z powolnego rozwoju sytuacji do scen szokujących widza. Chwalono natomiast aktorstwo głównych bohaterów. W przeciwieństwie do krytyków widownia była zachwycona. Słabe recenzje mogły być wynikiem braku pokazów przedpremierowych, w wyniku których krytycy musieli oglądać filmy razem zresztą populacji, przez co opinie musiały być szybko napisane i opublikowane. Kilka lat po premierze „Psychoza” była również krytykowana za zachęcanie innych twórców do tworzenia bardziej brutalnych filmów takich jak „Blood Feast„. Te zaś  stworzyły kilka nowych gatunków filmowych szczególnie w ramach eksploatacji, na przykład gore.

Także wiele znanych twórców przyznaje się do czerpania inspiracji z dzieła Hitchcocka, na przykład John Carpenter twórca serii Halloween z Jammie Lee Curtis (córką Janet Leigh), który jest z kolei uznawany za twórcę gatunku slasherów (filmy jak Piątek 13, Koszmar z Ulicy Wiązów). Poza popularnością owego gatunku wśród młodzieży lat 80, nie sposób ominąć faktu iż gatunek dalej cieszy się popularnością. Także postacie jak Michael Myers, Jason Voorhees czy Freddy Krueger na stałe zagościły w pop-kulturze. Niezliczone ilości sequeli, niskie koszty oraz ogromna popularność gatunku pozwoliła studiom filmowym na gromadzenie funduszy do zrealizowania ambitniejszych projektów.

Psychoza jako film dała początek kolejnym trzem filmom z serii „Psycho”, remake z 1998 roku, serial Bates Motel (2013-). Na temat kręcenia filmu powstało kilka książek, co najmniej dwa filmy dokumentalne oraz film fabularny „Hitchcock” (2012) z Anthonym Hopkinsem oraz Hellen Mirren.

Według American Film Institute Psychoza jest uznana za najlepszy Thriller ubiegłego stulecia, zaś Norman Bates plasuje się na drugim miejscu w kategorii złoczyńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *