Duterte, bój się Boga!

president-duterte.jpg

Obecny prezydent Filipin Rodrigo Duterte mimo jego mało politycznie poprawnych wypowiedzi oraz działalności która może być nazwana delikatnie ujmując kontrowersyjną okazuje się nie być nieustraszonym. Tak dla przypomnienia; do składanki najlepszych hitów polityka należą działania takie jak powołanie szwadronów śmierci skierowanych przeciwko narkomanom, chwalenie się chęcią osobistego wymordowania osób uzależnionych od narkotyków oraz porównywanie się do Hitlera myląc przy tym fakty.

30 września powiedział, że tak jak Hitler „zmasakrował” 3 miliony Żydów,  on z chęcią wymorduje 3 miliony ćpunów. Niczym zdolny rewizjonista zaniżył tym samym faktyczną liczbę ofiar o co najmniej połowę. Dodatkowo w czasie prezydentury udało mu się nazwać prezydenta Obamę i papieża „sukinsynami” przy dwóch osobnych okazjach, ambasadora USA w Manili „spedalonym sukinsynem”, Kościołowi katolickiemu radził nie lecieć z nim w chuja, a ONZ nie wydawać gównianych oświadczeń dotyczących jego polityki antynarkotykowej. Najwidoczniej dla Boga poczynania prezydenta przestały być zabawne, a zaczęły denerwujące ponieważ nakazał mu przestać.

Sam Duterte ogłosił, że podczas lotu z Japonii do Davao Wszechmogący przemówił do niego osobiście. Polityk twierdził, że gdy wszyscy spali, a on spoglądał w chmury usłyszał głos „jeżeli nie przestaniesz używać swoich [trade markowych] epitetów, to zrzucę ten samolot natychmiast”.

-Co to za głos? Zapytał Dueterte.

-No jasne, że to Bóg. Odpowiedział Wszemogący.

No i prezydent obiecał, że przestanie używać brzydkich wyrazów bo obietnica złożona Stwórcy to obietnica złożona Filipińczykom. Na koniec zakazał głośnego klaskania by nie zapeszyć. Ja tam nie wiem jak przebiega ta cała akcja narkotykowa, ale ktoś miał ciekawe loty. A tak na poważnie, za większość wyzwisk Duterte przepraszał, więc może pisanie tego typu listów zajmowało mu zbyt wiele czasu który mógł poświęcić na walkę z narkomanami. Wybory już i tak wygrał, więc po co się narażać siłom zewnętrznym? Być może była to jakaś próba zachowania popularnego dzisiaj statusu osoby typu „mówi co myśli”. Bóg jeden wie.

Źródło, bo wiem jak to wszystko brzmi:

Duterte Says God Told Him to Stop Cursing

3 myśli nt. „Duterte, bój się Boga!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *