Dziwne prawa Alabamy

al-largeseal

14 grudnia południowy stan  Alabama obchodzi swoje święto przyłączenia do unii. Stan „złotego dzięcioła” był dwudziestym drugim obszarem przyłączonym do USA. Serce Dixie poza żartami o polach kempingowych, stereotypami rasizmu czy też faktem, że śpiewali o nich Lynyrd Skynyrd może się pochwalić kilkoma głupimi prawami. Oczywiście stan ten nie jest odosobniony, jeżeli chodzi przestarzałe, niezrozumiałe, a czasami nawet idiotyczne oraz niemożliwe do wytłumaczenia zasady, jednak jest on pierwszy licząc alfabetycznie tak więc peszek.

W internecie można znaleźć kilkanaście dziwacznych reguł prawnych dotyczących tego terytorium dlatego warto wspomnieć, że prawdziwość niektórych z nich jest niekiedy niemożliwa do sprawdzenia, przez co zyskują one miano miejskich legend. Jednym z nich może być zakaz noszenia sztucznych wąsów w kościele by nie rozmieszać uczestników mszy. Powstało na ten temat kilka dyskusji jednak żadna z nich nie udowodniła istnienia takiej normy. Tak więc potraktuje to jako żarcik. Skupie się natomiast na kilku tych które w jakiś sposób mają sens, lub mają oparcie w źródłach. Warto zaznaczyć, że wiele z praw powstało bardzo dawno temu, zazwyczaj jako skutek jakiegoś wydarzenia. Jeżeli więc w hrabstwie Lee nie można sprzedawać fistaszków w środę po zachodzie słońca, oznacza to coś głupiego musiało mieć miejsce o tej porze, a powodem tego były własnie orzeszki. Być może cyrk był w mieście i słonie stratowały ludzi by dostać się do smakołyków, Bóg jeden wie. Widziałem Dumbo i pijane słonie nieźle mnie poryły.

Zapasy z niedźwiedziami są nielegalne. 

Brzmi to jak staroświecka rozrywka, jednak prawo zabraniające zapasów z niedźwiedziami pojawiło się dopiero w 1996 roku.  Do tego czasu gawiedź zbierała się do podziemnych kręgów by oglądać nabuzowane testosteronem istoty walczące z miśkami takimi jak Terrible Ted, Samphson czy Victor the Bear. Były to niedźwiedzie zarówno brunatne jak i grizzly. Zapaśnicy często mówili o niesamowitej silę  oraz umiejętnościach technicznych przeciwników. Jednak po serii meczów Strasznego Teda kongresmeni stanowi postanowili ukrócić proceder nazywając zapasy bestialstwem oraz znęcaniem się nad zwierzętami w najczystszej formie. Właściciele schronisk dla zwierząt również wypowiedzieli się negatywnie na temat futrzanego wrestlingu argumentując to mniej więcej w ten sposób: „jak Alabama ma być traktowana poważnie skoro ludzie naparzają z niedźwiedziami”? Tak więc Section 13A-12-5 zabrania: trenowania niedźwiedzi, promocji meczy oraz zawodników, sprzedaży misi  w celach sportowych, prowadzenia na nich operacji chirurgicznych, usuwania zębów, piłowania pazurów czy też nadrywania ścięgna. Jest to poważnie karane przestępstwo klasy B (na równi z napadami czy gwałtami drugiego stopnia) za które można posiedzieć od 2 do 12 lat. Tak więc fanom pozostaje oglądanie meczy braci Wyattów w WWE za 9.99$ na miesiąc lub na USA Channel, ale bez PPV. Podobnie jak niedźwiedzie i tak niemal zawsze przegrywają, bo scenarzyści ucinają im pazury.

Prawa dotyczące kościoła. 

saint-costume-priest

Dość znanym prawem dotyczącym religii w tym konserwatywnym stanie jest zakaz gry w domino w niedziele. Raczej nikt nie chodzi po mieszkaniach sprawdzając czy zamiast czytania biblii ustawia się na stole klocki z kropkami, jednak prawo dotyczące tego istnieje. Ponadto w pierwszy dzień tygodnia nie wolno grać w karty, polować, strzelać, brać udziału w wyścigach czy też uprawiać jakiegokolwiek hazardu. Karą za złamanie tego prawa jest grzywna w wysokości od 10 – 100$ albo trzy miesiące prac społecznych. Teraz już przynajmniej wiem dlaczego wszyscy w filmach grają w Dungenons and Dragons po piwnicach. Nie jest to jedyne prawo dotyczące religii w tym stanie. Zakazane jest również przebieranie się lub udawanie duchownych. Religia nie jest tu sprecyzowana, ale jednak ma to jakiś sens, szczególnie jeżeli pomyśli się o ślubach i oszustwach z nimi związanymi. Z drugiej jednak strony nie można się przebierać na Halloween jako zdzirowata zakonnica czy też bezdomny rabin. Nie do końca jednak wiem co z Tomem Cruisem czy Jimem Jonsem.

Nie można się okaleczać by uciec od obowiązku. 

3

Co prawda nie udało mi się doszukać dlaczego tak dokładnie prawo zostało wprowadzone, jednak podejrzewam, że ma to związek z poborem do wojska na wypadek wojny. Tego zachowania były znane podczas wojny secesyjnej gdy ludzie wybijali sobie zęby by uniknąć obowiązku służby. Zęby były potrzebne do rozrywania kartridżów z amunicją. Popularną techniką było także ucinanie bądź uszkadzanie palców dłoni  tak by niemożliwe było pociągnięcie za spust. Pewne jest natomiast, że prawo zabrania okaleczania się dla celów materialnych takich jak wymuszenie ubezpieczenia czy też możliwości żebrania. Dla osób których jest to jakiś fetysz wszystko wydaje się być legalne.

Prawo dotyczące ruchu drogowego.

drivingtest-blindfold

Kodeks ruchu drogowego to jedno z najważniejszych oraz najczęściej łamanych praw. Większość zawartych w nim legislatur ma ułatwiać życie kierowców oraz zapewnić im bezpieczny transport. Serce Dixie zabrania między innymi prowadzenia samochodu z opaską na oczach, przynajmniej tak interpretują to ludzie w internecie. W rzeczywistości prawo jednak zabrania prowadzenia pojazdu który jest tak załadowany przedmiotami tak, że zasłania widok kierowcy, albo na przednim siedzeniu siedzi taka ilość ludzi że czyni drogę niewidoczną. Najprawdopodobniej samochody z klaunami były straszną plagą w Alabamie. Można jednak jechać drogą jednokierunkową pod prąd jeżeli posiada się latarnie na masce pojazdu. Nie proponował bym jednak tego, chyba że jest to John Stewart (najgorsze nawiązanie jakie istnieje, na dodatek rasistowskie bo Alabama).

Sypanie soli na tory jest karane śmiercią.

57f1b99fc3618895538b45d0

To prawo ma zwolenników dwóch teorii. Pierwszą z nich jest proste wytłumaczenie dotyczące korozji oraz wykolejonych pociągów. Nie wiem czy można wykoleić pociąg za pomocą soli, bo nie wierze w złote bajki, a zatem nie jestem specjalistom od kolei. Dziękuje jednak Bogu, że nie ma narodowej potrzeby stania się nim jak to było w przypadku aeronautyki. Bardziej przychylny jestem jednak teorii dotyczącej napadów na pociągi, bo brzmi ciekawej. Mówi ona, że sól przyciąga zwierzęta leśne oraz krowy. Jeżeli takowe stworzenia wejdą na trasę pociągu ten jest zmuszony się zatrzymać, dzięki czemu bandziory mogą ukraść cokolwiek się znajdowało w pociągu, czy to złoto, czy hajs, czy metyloaminę. Nie widzę jednak przeciwwskazań by wszystkie te teorie były prawdziwe.

Zakazane jest noszenie rożków lodowych w tylnej kieszeni spodni.

icecream

Na koniec zostawiłem sobie mój ulubiony zakaz. Brzmi to nieco jak jakiś debilny skecz z wczesnych odcinków Family Guy’a jednak taka regulacja istnieje i to nie tylko w Alabamie. Udało mi się znaleźć kilka teorii dotyczących lodów w kielni. Jedna z nich dotyczy higieny sprzedaży artykułów spożywczych. Mówi ona, że dawno, dawno temu operatorzy stoisk z lodami trzymali rożki do lodów właśnie w tylnej kieszeni spodni by ułatwić sobie pracę. Jeszcze przed pojawieniem się sanepidów i innych organizacji tego typu lody w rożkach trzymanych przy dupie najwidoczniej nie były jakimś problemem. Nie zdziwił bym się jakby była to prawda, skoro związek między brakiem higieny a chorobami „udowodniono” dopiero w połowie XIX wieku. Kolejna teoria mówi o fali kradzieży i napadów na sklepy z lodami w latach 70. Dlaczego rożki w tylnej kieszeni? Nawet informacji na temat kradzieży lodów znaleźć nie potrafiłem. Jak się tego szuka? Nie mam pojęcia. Rozumiem była to dekada hipisów i LSD, no ale raczej nie w Alabamie. Może rożki oznaczały jakąś przynależność gangową.  Trochę jest to śmieszkowie dlatego przytoczyłem.  Najbardziej prawdopodobna teoria dotyczy jednak kradzieży koni. Co prawda  znalazłem wyjaśnienie dotyczące podobnego prawa obowiązującego w stanie Kentucky, jednak uznam to jako tłumaczenie uniwersalne. W wielkim skrócie jeżeli koń podążał za osobą do domu nie było uznane to jako kradzież. Tak więc niektórzy ludzie się wycwanili i wsadzali lody w tylną kieszeń tak by zwierze szło za nimi, twierdząc potem: „Jaka kradzież panie władzo, to tylko moja magnetyczna osobowość która przyciąga konie”. Zabrzmiało trochę jak Mr Hands (nie radze sprawdzać).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *