Trump vs. Schwarzenegger? Twitter edition.

trump-twitter

6 stycznia 2017 roku prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych w swojej codziennej fali tweetów zaatakował niespodziewanie obecnego gospodarza programu „The New Celebrity Apprentice” – Arnolda Schwarzeneggera.

Jak widać  w swoim orędziu do ludu, bo to ulubiona forma komunikacji z obywatelami, chwali się, że sezon 1 programu miał o wiele większą widownie niż obecny 14sty, który miał swoją premierę 2 stycznia, nazywając siebie „ratings machine”. Miliarder zadaje także istotne pytanie – kogo to obchodzi? W końcu Schwarzenegger nie popierał Trumpa w wyborach. Najwidoczniej osobę która jako jedyna powinna mieć to w poważaniu, głównie ze względu na sprawowaną wkrótce funkcję, często zresztą przez Amerykanów nazywaną, „najpotężniejszego człowieka wolnego świata”. By było zabawniej przyszły POTUS jest w programie kredytowany jako producent wykonawczy.  Mówi on jednak, że z programem nie ma nic wspólnego.

W połowie 2015 roku, według Donalda Trumpa oczywiście, NBC zaproponowało biznesmenowi pracę gospodarza którym był przez wszystkie 13 sezonów, jednak ten zdeterminowany kandydaturą na prezydenta odmówił i zerwał stosunki „z szacunku”.

Aktor, biznesmen, były polityk, filantrop i Terminator odpowiedział w swoim stylu, że „nie ma nic ważniejszego niż praca dla obywateli” oraz życzył prezydentowi szczęścia i wyraził nadzieję, że D.J. Trump będzie  pracował dla WSZYSTKICH Amerykanów w tak agresywny sposób jak robił to dla oglądalności. Zaraz potem przypomniał nagrany zaraz po wyborach filmik w którym cytował prezydenta Lincolna. Jak nie trudno się domyślić dotyczył on wspólnej pracy oraz zjednoczenia.

Według Variety  pierwszy odcinek „The New Celebrity Apprentice 14” miało o 43 % mniejszą oglądalność niż w sezonie 13. 

Z pozoru cała sytuacja wydaje się głupotą, ale sygnalizuje pewien problem bo ale nie jest to pierwsza reakcja ukazująca egocentryzm oraz zawisłość Trumpa. Wystarczy spojrzeć na jego życzenia bożonarodzeniowe. Chwali się w nich jak to mocno zmasakrował swoich „wrogów”. Dodał on również zdjęcie gdzie stoi sam, bez rodziny czy nawet Pence’a z podniesioną pięścią (co dla republikanina jest nie do pomyślenia).

 

No i zdarzają się takie perełki.

Cały ten cyrk z rosyjskimi hakerami doczeka się pewnie nowelizacji wyłącznie na podstawie jego tweetów. Polecam śledzić jego wypowiedzi bo to bardzo cienką linia między komedią, a prozą katastroficzną. Człowiek poważnie ma jakieś problemy, bo nawet w swojej książce  „Crippled America” więcej pisał o sobie i jego wymagającym ojcu niż o sytuacji w kraju. Jednak zamiast czytania kolejnego listu miłosnego do samego siebie  radził bym  przeczytać albo przesłuchać autobiografię Arnolda „Pamięć Absolutna”.

Tak kompletnie na marginesie ostatnią konferencje prasową Trump przeprowadził w obecności Dona Kinga. Być może wziął on tą ustawkę z Bidenem na poważnie.

2 myśli nt. „Trump vs. Schwarzenegger? Twitter edition.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *