Przeżarły się wam zombie?* Bo nauce nie!

hell-of-the-living-dead-elevator-zombies-8
Hell of The Living Dead, a.k.a. Virus, a.k.a Hell of the Living Death, a.k.a Zombie Inferno, a.k.a Zombie Creeping Flesh, a.k.a Night of the Zombies, a.k.a Zombie 4. Reżyseria Bruno Mattei a.k.a Vincent Dawn, a.k.a Pierre Le Blanc, a.k.a. Martin Miller, a.k.a. William Snyder, a.k.a Herik Montgomery, a.k.a. Frank Klox, a.k.a. Gilbert Roussel, a.k.a Jimmy Matheus, a.k.a Jordan B. Matthews. FUCK!

Studenci Wydziału Fizyki i Astronomi Uniwersytetu Lelicester w swoim badaniu dowiedli, że na wypadek apokalipsy zombie ludzkość nie przetrwała by więcej niż 100 dni, a ewentualna liczba ocalałych nie przekraczała by 300 (ciekawe jak by się owa grupa nazwała).

Badania zakładają, że gdyby jeden zombie, czy jak kto woli Walker, ugryzł by jedną osobę dziennie, a szansa przemiany wynosiła by 90% to po 100 dniach pozostało by 273 niezainfekowanych. Na jednego „szczęśliwca” przypadało by wówczas milion chodzących trupów.

By dojść do powyższych wniosków studenci użyli modelu SIR- modelu opisującego rozprzestrzenianie się epidemii w populacji. Dzieli on ludność na trzy kategorie -tych podatnych na zarażenie się, ludzi już zainfekowanych oraz martwych lub wyleczonych. Model następnie ocenia szybkość z jaką infekcja się rozprzestrzenia oraz umiera w zależności w jakiej ludzie wchodzą z sobą w styczność.

Pierwsze badanie nie brało pod uwagę liczby zgonów spowodowanych w sposób inny niż od ukąszenia zombie ani narodzin, bo dane te były by mało istotne ze względu na krótki okres (100 dni) oraz faktu, że ludzi gonią gnijące kawały mięsa. Na dodatek w tym scenariuszu ludzkość nie broni się przeciwko nieumarłymi hordami, bo po co?

Dodatkowe badanie na ten sam temat jest jednak bardziej pomocne, bowiem dodaje do scenariusza możliwość zabicia zombii oraz re populacji. Dając ludziom broń oraz zabierając środki antykoncepcyjne ludzkość ma szansę na przeżycie i odbudowę.

Badania były publikowane jako seria krótkich artykułów w Journal of Physics Special Topics – gazecie wydziałowej prowadzonej przez studentów.

zombie902_758_426_81_s_c1
Zombie ’90: Extreme Pestilence reż. Andreas Schnaas.

Oczywiście nie jest to jedyne badanie w którym posłużono się żywymi trupami.

W 2009, matematyk z Ottawaa University Robert J. Smith? (znak zapytania jest częścią jego nazwiska)  opublikował książkę „When Zombies Attack! Mathematical Modelling of an Outbreak of Zombie Infection” . Tematyka jak nie trudno się domyślić jest podobna jak do wspomnianego wyżej badania.

Nieco ponad rok temu w świątecznym wydaniu British Medical Journal, dr. Tara C Smith opublikowała artykuł o tytule „Zombie infections: epidemiology, treatment, and prevention.”, w którym opisywała sposoby zapobiegania oraz leczenia epidemii mózgojadów. Nawoływała także władze światowe do finansowania badań dotyczących walki z zombie.  W świątecznym wydaniu tego pisma zawsze pojawiają się żartobliwe tematy, przykładowo w edycji 2016 roku opublikowano m.i. prace dotyczące syndromu sandałów, specyficznego zapachu moczu po zjedzeniu szparagów czy Pokemon Go.

Kilka miesięcy temu www.careerbuilder.com witryna zajmująca się pomocą w poszukiwaniu pracy stworzyła listę miast najlepiej oraz najmniej przygotowanych na atak głodnych trupów. W przygotowaniu listy brano pod uwagę cechy takie jak: ilość osób zatrudnionych w wojsku (% na populacje), firm ochroniarskich, firm przemysłu zbrojeniowego, inżynierów, potencjału budowlanego, gęstości zaludnienia, ilości naukowców czy producentów żywności. Najbezpieczniejszy okazał się  Boston (ze względu na pobliskie uniwersytety, wysoki potencjał opracowania leku, rozwinięty przemysł budowlany oraz obronność – ten irlandzki duch!), zaś pożarty żywcem zostałby Nowy Jork(duża liczba ludności, mały potencjał na produkcje żywności, miłość i tolerancja).

Po co takie badania? Nie tylko redaktorzy nauczyli się pisać o zombie apokalipsie, a i scenariusz wielu z nich bez problemu można podłożyć pod jakąkolwiek inną epidemie z wysokim ryzykiem zarażenia. No i matematyka, bo patrząc na niektórych ludzi w mediach społecznościowych można wynieść wrażenie, że w dzisiejszych czasach nawet królowa nauk jest kwestią opinii.  Statystyki Carrer Buildera pokazują zaś  silne i słabe strony dla różnorodnych gałęzi przemysłu w miastach powyżej  miliona mieszkańców.  Podobnie jest z przygotowaniem. Działania podjęte jako obrona przez szwendającymi się zwłokami mogą być użyte na wypadek jakiejkolwiek prawdziwej katastrofy. Nawet amerykańskie CDC ( Centra Kontroli i Prewencji Chorób) zamieściły dość dawno na stronie poradnik jak przygotować się na wypadek ataku zombie oraz wydały krótkie komiksy na ten sam temat. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieje zawsze grupa zapałyńców która bierze temat APOKALIPSY ZOMBIE zbyt poważnie i powstają o nich programy takie jak Doomsday Preppers.

Tak na koniec wiem, wiem za dużo jest zombie w mediach, Walking Dead ledwo żyje, zombie atakują klasyczne powieści oraz XIX-wiecznych prezydentów, a podczas wizyty w Google Play człowieka zastanawia co się stanie z telefonem w włączonej mikrofalówce. Jednak dobre rzeczy mówi się o koreańskim Busanhaeng a.k.a. Train to Busan, a.k.a. Zombie Train, a.k.a Zombie Express. Na Rotten Tomatoes ma 96%. To więcej niż każdy inny film o zombi czy  pociągach, chyba (ukochany przez krytyków Snowpiercer ma 95%).

2dcf15d772ce8275e4137e9cef7feddc

*Przepraszam :X

Jedna myśl nt. „Przeżarły się wam zombie?* Bo nauce nie!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *