STOSUNEK RZĄDU USA WOBEC NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY WOJENNYCH. POCZĄTEK POLITYKI USA PRZECIWKO ZBRODNIOM NAZISTOWSKIM CZ. 2

Członkowie drugiej konferencji w Quebecu

Kontynuacja pracy na temat sądzeniu Nazistów przez rząd USA. Część pierwsza – tutaj.

Druga konferencja w Quebec

Druga konferencja w Quebec odbyła się w 12 sierpnia, 1944 roku i nosiła nazwę „OCTAGON”. Uczestniczyli w niej Winston Churchill, Franklin Delano Roosevelt wraz z szefami sztabów oraz premier kanady William Lyon Mackinzie King. Konferencja dotyczyła głównie demilitaryzacji Niemiec, utworzenia sojuszniczych stref okupacyjnych oraz określenia roli Królewskiej Marynarki Wojennej w walce z Japonią. Podjęto tam także rozmowy na temat ukarania zbrodniarzy wojennych. Jednym z problemów była kwestia kapitulacji Niemiec. Pojawiły się dwie opcje:

  1. a) całkowita kapitulacja i oddanie wszelkich praw zwycięzcą
  2. b) kapitulacja wyłącznie w kwestiach militarnych

Amerykanie oraz Brytyjczycy opowiadali się za pierwszą opcją, głównie z powodu kwestii ukarania zbrodniarzy i denazyfikacji państwa. Jednym z celów ukarania zbrodniarzy wojennych miało być ułatwienie rozbicia partii narodowo-socjalistycznej. Ukaranie wyższych rangą liderów NSDAP oskarżonych o udział w zbrodniach wojennych upewniłoby władze krajów okupujących powojenne Niemcy, że osoby te nigdy nie sięgnęłyby już po władzę. Osłabiłoby to struktury partyjne i zmusiło niższych szczeblem członków do usunięcia się w cień.

Kolejnym etapem było by usunięcie wszelkich praw dyskryminujących jakąkolwiek grupę społeczną. Szef Departamentu od Spraw Środkowo Europejskich – James Riddleberger, zaproponował, aby natychmiast aresztować zbrodniarzy wojennych: Adolfa Hitlera, wszystkich jego współpracowników oraz osoby podejrzane przez trzy mocarstwa o ich popełnienie. Jeszcze wcześniej Asystent Sekretarza Wojny John McCloy, zaproponował w rozmowie telefonicznej do sekretarza Stimsona, aby aresztować wszystkich wysokich rangą członków partii nazistowskiej, członków Gestapo oraz szturmowców nazistowskich i przeprowadzić śledztwo w sprawie popełnionych przez nich zbrodni wojennych. Ukaranie zbrodniarzy w opinii McCloya miało na celu zapewnienie świata by podobne sytuacje nie zdarzyły się w przyszłości, a nie w akcie zemsty. Niemcy nie mieli zostać pozbawieni nadziei na posiadanie szanowanej społeczności w okresie powojennym. Naród miał jednak się czuć winny za zbrodnie popełnione przez nazistów w celach prewencyjnych.[1]

Sekretarz skarbu Henry Morgenhau w swoim memorandum na temat ukarania zbrodniarzy zaproponował, aby wszyscy „arcy-zbrodniarze”, których winy zostały rozpoznane przez Narody Zjednoczone zostali natychmiast złapani, a w przypadku potwierdzenia tożsamości rozstrzelani przez siły Narodów Zjednoczonych. Zbrodniarze „niższej kategorii” powinni zostać postawieni przed komisjami militarnymi ustanowionymi przez Zjednoczony Rząd Militarny. Do komisji miały należeć osoby z krajów wyzwolonych. Podejrzani mieli być oskarżeni zarówno za wydawanie rozkazów jak i za ich wykonywanie. Każda taka osoba winna stanąć przed sądem w prowincji, w której dopuściła się zbrodni. Osoby skazane za okropności łamiące międzynarodowe prawa wojenne, egzekucje w odwecie, przestępstwa popełnione z powodów politycznych, rasowych czy religijnych miały zostać skazane na śmierć, a w wyjątkowych przypadkach zamknięte w koloniach karnych poza Niemcami. Każdy członek SS, Gestapo oraz wysoko postawieni członkowie policji, SA, Członkowie NSDAP oraz osoby powiązane z partią powinny zostać zatrzymane do czasu udowodnienia winy. Ponadto każdy członek SS oraz Gestapo powinien odbyć karę w jednym z przymusowych obozów pracy.[2]

Pomysły Morgenhau’a skonfrontował Sekretarz Wojny Henry Stimson, twierdząc, iż ci „arcyzbrodniarze” powinni być postawieni przed sądem. Powołując się na Amerykański Bill of Rights winni oni mieć postawione zarzuty, prawo do złożenia zeznań (w ograniczonym zakresie) i prawo do powołania świadków, którzy zeznawaliby w ich obronie. Nie faworyzował on sądzenia ich w sądach krajowych, ani nie proponował tworzenia żadnych kłopotliwych mechanizmów prawnych, ale stwierdzał, iż procesy winny odbywać się zgodnie z postępem cywilizacyjnym, gdyż byłoby to najbardziej efektywne w rozwoju i wychowaniu przyszłych pokoleń. Skazani powinni być przede wszystkim czołowi nazistowscy przedstawiciele – głównie za naruszenie praw wojennych oraz ekscesywną okrutność. Podstawą prawną tych praw wojennych miały być zasady uznawane przez Sąd Najwyższy USA. Amerykanie powinni być obecni w sądzeniu nawet tych zbrodniarzy, którzy nie dopuścili się okrucieństw na obywatelach Stanów Zjednoczonych. Komisje wojskowe nie powinny zajmować się zbrodniami niezwiązanymi z wojną, czyli tymi które miały miejsce na terenach Niemiec zarówno przed jak i w czasie wojny. Stimson obawiał się jednak, że prawnie wcześniej wspomniane sądy nie posiadałyby odpowiedniej jurysdykcji.[3] Ostatecznie 15 Września 1944 prezydent Roosevelt i premier Churchill zgodzili się z propozycją Stimsona.

Po zakończeniu konferencji w szkicu telegramu adresowanego do Stalina z 17 września, Churchill proponował, aby sporządzić listę 50 bądź 100 zbrodniarzy zajmujących czołowe stanowiska. Lista nie była by wyczerpująca, a nowe nazwiska mogły być dodawane. Proponowano by Narody Zjednoczone pozbawiły te osoby wszelkich praw, a ich los zależałby całkowicie od kaprysu sprzymierzonych. Alternatywnie najbliższy oficer generalny miałby za zadanie powołać sąd, którego zadaniem byłoby ustalenie tożsamości zatrzymanego, a po jej potwierdzeniu natychmiastowe jego rozstrzelanie. Tego typu zasada nie miałaby obowiązywać postaci tak ważnych jak Hitler, Himmler, Goebbels, Göring czy Ribentropp. Stworzenie dla nich procesu sprawiałoby nie tylko problem z postawieniem zarzutów czy zebraniem dowodów, ale i także szereg problemów natury politycznej. Treść przypominała, bardziej wizję Lorda Simona niżeli wcześniej ustanowioną wersje Stimsona. Telegram ten jednak nigdy nie został do Stalina wysłany, a Roosevelt nigdy nie dał odpowiedzi czy się zgadza w tymi poglądami, mimo iż był wpisany, jako jeden z autorów. [4]

Henry Morgenthau Jr

Plan Morgenhaua

Jednym z tematów Konferencji w Quebec’u była kwestia denazyfikacji i demobilizacji. Sekretarz skarbu Henry Morgenhau jr sporządził plan dotyczący okupacji terenów podbitych przez wojska sprzymierzone. Głównym założeniem planu było ograniczenie potencjału przemysłowego Niemiec w takim stopniu, aby nie mogły już nigdy prowadzić wojny. Charakter kraju miał zostać zmieniony na typowo rolniczy. Pierwotny model tego planu zakładał osiągnięcie tego celu w trzech krokach:

 

-Niemcy miały zostać podzielone na dwie niezależne strefy

-Obszary uprzemysłowione i górnicze takie jak Zagłębie Saary, Zagłębie Ruhry czy Górny Śląsk miały być strefami wpływów międzynarodowych.

-Wszystkie obiekty związane z przemysłem ciężkim miały być rozmontowane bądź zniszczone.[5]

 

Podczas konferencji Roosevelt oraz Morgenthau przekonali Churchilla by ten zaakceptował plan poprzez udzielenie Wielkiej Brytanii 3,5, a później 3 miliardowego kredytu Lend-lease. Churchill wprawdzie zaakceptował plan, ale narzucił poprawki. Nowy plan ponownie zakładał rolniczy charakter kraju, jednak odrzucił podzielenie kraju na niezależne strefy. Roosevelt popierał plan, wysłał nawet list do Corella Hulla – obecnego sekretarza stanu który pracował nad wcześniejszą wersją planu denazyfikacji Niemiec, w którym napisał, iż Niemcy „muszą dostać nauczkę”, a nie jak wcześniej zakładano zostać „odbudowane jak Holandia czy Belgia”. Według prezydenta Niemcy mieli uważać się za naród pokonany, jadać wojskową zupę trzy razy dziennie by pamiętali to doświadczenie i nie rozpoczynali nowych wojen.[6]  Hull mocno krytykował ideę Morgenthaua, uważał, iż to wprowadził by naród Niemiecki w furię, że jeżeli tylko plan zostałby zaakceptowany, lub wpadłby w przestrzeń publiczną, spowodowałby nasilenie się oporu wobec wojsk sprzymierzonych. Nie mylił się. Goebbels szybko wykorzystał plan, który wcześniej pojawił się w prasie dla propagandy, i skomentował tak, że „żydowski anioł śmierci Morgenhau” chciał dosłownie zamienić industrialne Niemcy w jedno wielkie pole kartofli.[7] Było wówczas jasne, że wraz z planem Morgenthaua (wówczas oficjalnej polityki sprzymierzonych), Niemców czeka albo całkowite zwycięstwo albo śmierć głodowa. Rolniczy charakter państwa oznaczałby, że większość ludzi musiała by żyć z ziemi, na co według wyliczeń Hull’a mogło sobie pozwolić 60 % społeczeństwa. Pozostałe 40% musiałoby umrzeć z głodu, ponieważ Niemcy nie byłyby w stanie produkować artykułów eksportowych, a co za tym idzie móc posiadać środków na utrzymanie.[8] Plan został częściowo odrzucony i zastąpiła go dyrektywa JCS, 1607 która niewiele zmieniała. Do roku 1947 w Niemczech panował głód, a średnie spożycie na jednego człowieka wynosiło 1040 kcal. Wówczas nawet pomoc humanitarna nie była akceptowana przez rząd Amerykański ze względu na działalność szefa Niemieckiego Czerwonego krzyża Ernst-Roberta Grawitza[9] który był powiązany z eksperymentami medycznymi na Żydach i wrogach państwa nazistowskiego. Problem głodu rozwiązał po dwóch latach Harry Truman za sprawą JCS 1779. [10]

 Sprawa Dolstera

Pierwszym procesem dotyczących zbrodni wojennych przeprowadzonym przez amerykanów była sprawa Dolstera. Anton Dolster był niemieckim generałem piechoty Wehrmachtu oskarżonym o wydanie rozkazu egzekucji 15 amerykańskich żołnierzy, w tym 2 oficerów którzy w nocy 22 marca 1944 wylądowali 100 kilometrów na północ od włoskiego La Spezia w celu wysadzenia tunelu kolejowego między Genuą, a La Spezią. Linia frontu znajdowała się wówczas między Cassino, a plażami Anzio, czyli 250 kilometrów na południe. Rankiem 24 marca cała grupa została schwytana przez żołnierzy faszystowskich oraz grupę żołnierzy Wehrmachtu. Zostali oni zabrani niedaleko La Spezia. Brygadą dowodził Generaoberst Almers. Jego przełożonym był oskarżony Anton Doster, który podlegał generałowi Von Zagenowi.

Po serii przesłuchań jeden z amerykańskich oficerów przedstawił cel misji. Wkrótce potem Dosler otrzymał dokładny raport dotyczący działalności Amerykanów. Odesłał on telegram z treścią „schwytani Amerykanie maja zostać natychmiast rozstrzelani”. Dowódcy obu grup pozostawali w stałym kontakcie, a Almers nakazał przygotowania do egzekucji. W nocy z 25 na 26 marca dwie próby zmiany rozkazu zostały przekazane droga telefoniczna do Dostera. Oskarżony nie zgodził się na żadną zmianę, a rozkaz egzekucji amerykanów bez procesu wykonano rankiem w niedzielę 26 marca.

Anton Dostler stanął przed Komisją Wojskową Stanów Zjednoczonych w Rzymie, a proces trwał od 8 do 12 października 1945 roku. Komisja została powołana przez Generała McNarney’a, a przewodniczył jej Major-General L.C. Jaynes. Dostler został oskarżony o naruszenie 63 artykułu Konwencji Genewskiej z 1929 roku (dotyczącej traktowania jeńców wojennych) oraz Konwencji Haskiej (dotyczącej posiadania prawa do procesu przez jeńców wojennych).

Pierwszym dowodem w sprawie były zeznania kapitana armii amerykańskiej, który wydał rozkaz wysadzenia tunelu. Potwierdził on naturę misji, ubiór żołnierzy oraz posiadany przez nich ekwipunek. Ubiór potwierdzili także oficerowie niemieccy którzy przesłuchiwali ofiary oraz jeden z cywilów włoskich. Był to istotny dowód, gdyż na mocy praw międzynarodowych żołnierze ubrani w mundury z widocznymi emblematami swoich armii nie mogą zostać zamordowani w czasie kapitulacji. Kolejnym dowodem było zeznanie trzech byłych członków Wehrmachtu, którzy potwierdzili próby zmiany rozkazu, na które Dostler się nie zgodził. Dozwolono także na dwa zeznania pod przysięgą. Pierwszą z przesłuchiwanych osób był niemiecki porucznik, który potwierdził treść telegramu, mówiącym o natychmiastowym rozstrzelaniu. Drugim przesłuchiwanym był amerykański oficer, który znajdował się przy ekshumacji zwłok rozstrzelanych.

Jednym z głównych argumentów obrony było stwierdzenie, że ofiary nie były pod ochroną praw Konwencji Genewskiej. Obrona twierdziła, że na podstawie artykułu pierwszego owej konwencji, amerykanie nie mogli być uznani, jako jeńcy wojenni gdyż nie posiadali wspomnianego wcześniej emblematu, a ich misja miała charakter sabotażu. Na podstawie Konwencji Haskiej szpiedzy i sabotażyści mogli zostać rozstrzelani, ale jednie, jeżeli działali w przebraniach cywilów lub w mundurach przeciwnika. Sąd uznał, że żołnierze byli ubrani prawidłowo, i mimo iż ich celem był sabotaż oraz, że byli oni wyszkoleni by przetrwać za liniami wroga, nie mogli być uznani za szpiegów.

Obrona powoływała się także na Führerbefehl z 18 października 1942, czyli rozkaz który nakazywał zabijanie w czasie walki, bądź podczas próby ucieczki wszystkich jednostek komandosów należących do sił Aliantów. Jeżeli by wpadli w ręce Wehrmachtu w inny sposób powinni być natychmiast przekazani Sicherheitsdienst (służby bezpieczeństwa SS). Sąd odrzucił ten argument gdyż żołnierze nie uciekali, wiec powinni zostać oddani służbą bezpieczeństwa, a nie rozstrzelani bez procesu.

Prokuratura zapytała się gen. von Saengera – jednego ze świadków powołanych przez obronę, czy słyszał on o jakimkolwiek przypadku, w którym generał niemiecki został rozstrzelany za naruszenie tego rozkazu. Saenger zapewnił, że spotkał się z dwoma przypadkami, z których jeden był tylko plotką. W zeznaniach pojawiła się także wypowiedź, iż rozkazy Fuhrera rzeczywiście kolidowały z prawami międzynarodowymi, jednak był przekonany, że Hitler poinformował o tym kraje sprzymierzonych, by oficerowie niemieccy nie byli karani za wykonywanie jego rozkazów. Ponadto wspomniał, że oficerowie w czasie wojny nie mogli rezygnować ze służby wojskowej. Obrona zacytowała także fragment, „Prawa międzynarodowego, Oppenheim-Lauterpacha, mówiącego, że oficerowie wykonujący rozkazy, których nie wykonanie może grozić poważnymi konsekwencjami, nie mogą być uznawani winnymi za zbrodnie wojenne.[11]

Ostatecznie sąd skazał Dostlera na śmierć przez rozstrzelanie odrzucając argument obrony dotyczący rozkazów przełożonych. Skazany stanął przed plutonem egzekucyjnym 1 grudnia, 1945 roku w Aversie, a egzekucje sfilmowano na czarno białych taśmach.

 

W następnej części – procesy zbrodniarzy w Dachau.

[1] United States Department of State Foreign relations of the United States. Conference at Quebec, 1944

[2] Ibidem

[3]           United States Department of State Foreign relations of the United States. Conference at Quebec, 1944

[4]             Ibidem

[5]              Morgenthau 1945,s. 2

[6]              Hull 1948, s. 1602

[7]          Taylor ,F. 2001, s. 122

[8]              Hull 1948, s. 1617

[9]             Offner 2002, s.226

[10]            Ibidem, s.230

[11]            United Nations War Commision s.22 – 26

Bibliografia

United States Department of State, Foreign relations of the United States. Conference at Quebec, 1944 [dostępne] : http://digicoll.library.wisc.edu/cgi-bin/FRUS/FRUS-idx?type=header&id=FRUS.FRUS1944&isize=M

Morgenthau, Henry. Germany is our Problem, New York, 1945

Hull, Cordel. Memoirs, Tom II, 1948 [dostępne] http://www.unz.org/Pub/HullCordell-1948v02

Taylor, Frederic. Exorcising Hitler: The Occupation and Denazification of Germany, London: Bloomsbury Publishing, 2011

Offner Arnold. Another Such Victory: President Truman and the Cold War, 1945-1953, Stanford: Stanford University Press, 2002

United Nations War Crimes Commission Project Chapter 6 The Establishment and Organisation of the United Nations War Crimes Commission [dostępne]: http://www.unwcc.org/wp-content/uploads/81980532-history-of-the-unwcc-chapter-6.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *