Atlantic Rim

Mockbuster filmu „Pacific Rim” o koncepcie tak dziwnym, że nie wiadomo czy zajebisty czy skretyniały. W filmie Del Torro ludzkość walczy z potworami w stylu Gozillii za pomocą ogromnych mechów które musiały być operowane przez „zkalibrowanch ludzi?”. Tutaj potwór wpieprza platformę wiertniczą, nikt nie wie co to jest więc rząd USA wysyła trzy mechy na dno oceanu by zbadać sytuację. Okazuje się, że wszystkiemu winny jest smokopodobny Kaiju . Następnie dwa roboty są unieruchomione na dnie oceanu i tylko biały protagonista może stawić mu czoło. Potwór ginie od rakiety w twarz. Przy okazji robot zniszczył połowę miasta bo główny bohater to dupek. Okazuje się potem, że więcej potworów istnieje – czytaj jeden.  Walczą z nim mieczami i młotami by ostatecznie został zdetonowany atomówką w kosmosie. Jest jeszcze scena imprezy zmontowana z klipami jak służby ratownicze czyszczą miasto. Pomyślał bym, że to żart z Man of Steel jednak film wyszedł jakieś dwa – trzy tygodnie po perypetiach Supermana niszczyciela. Ogólnie cały film ma jakąś taką tematykę niepotrzebnych zniszczeń. Pomyślał bym że to satyra nowoczesnych blockbusterów ale w tym momencie dał bym Asylum ogromny kredyt zaufania.

W filmie nie ma żadnych kosmitów, chyba że liczymy te dwa smoki. Chociaż Asylum porobiło tyle filmów o robotach kosmitach, że może i im się myli.

 

Reference