In The Name of Ben Hur

Mockbuster remake’u „Ben-Hura” z 2016. Co, remakowali Ben-Hura? Po co? Odpowiadam, żeby Morgan Freeman mógł być narratorem z dziwnymi dreadami i jeszcze dziwniejszym akcentem. Co do produkcji Asylum to Ben-Hur ma ratować jakąś wioskę przed złymi rzymianami. Zmieniający co 5 minut akcent protagonista nie zabija jednak przeciwników, posiada za to magiczny kij oraz magiczną  pięść którymi knockoutuje legionistów. Bohater jest większym pacyfistą niż Kevin Sorbo w  Herkulesie. Ahh no i jest tu „zabójczyni” z Chin. Używam tego słowa lekko. Film popadnie w zapomnienie szybciej, niż remake. Oh, był bym zapomniał, Ben-Hur jest tutaj gladiatorem na emeryturze, nie jeźdźcem rydwanów. Czy jest tu scena z rydwanami? hehehe

 

Reference