Road Wars

Mockbuster filmu „Mad Max :Fury Road”. Właściwie to film jest podróbą Mad Maxa połączoną z „I am Legend” czy w przypadku Asylum „I am Omega”. Przyszłość, apokalipsa, ludzie pozmieniali się w wampiry. Grupa ocalałych spotyka typa z australijskim akcentem i skórzanej kurtce z żelaznym naramiennikiem (subtelne). Okazuje się, że mężczyzna nic nie pamięta bo ma najprostsze narzędzie fabularne – amnezje. Wśród ocalałych jest mikrobiolog wiec grupa chce opracować antidotum. Jednak zombie/wampiry nie są ich jedynym przeciwnikiem bo wkrótce natrafiają na post apo gang złych bandziorów w debilnych kostiumach. Właściwie film nie jest taki zły jakby się mogło wydawać. Fabuła ma oczywiście dziury fabularne wielkości wielkiego kanionu , a zakończenie nie ma najmniejszego sensu. jednak co dziwi jest mała ilość CGI, a samochody wyglądają ciekawie, na tyle, że w Fury Road mogły by występować na drugim planie. Niestety nie pojawiają się one zbyt często w tym „DIESEL PUNKOWYM” filmie. Jeden żart mnie rozwalił bo film działał na każdej kliszy związanej z zombie filmami. W pewnym momencie gdy jeden z bohaterów umiera pogryziony przez wampiry, Podirytowany Max wyciąga za broń by sprzedać mu kulkę w głowę jak w każdym zombie filmie. Zostaje on jednak powstrzymany tekstem „Idioto to nie zombie, to martwy człowiek, okaż trochę szacunku”. Z pewnością lepszy niż te masowo kręcone podróby z lat 80, jak na przykład „Hard Knuckle” o post apokaliptycznym bilardzie!

Reference